• Ile kosztuje cyberslacking - część I

    Cyberslacking od dawna przestał być marginalnym problemem firm, a skala występowania zjawiska jest dużo większa niż można by było przypuszczać w najczarniejszych snach. Jak wynika z raportu opublikowanego przez firmę badawczą Gemius, aż 93% Polaków przyznaje się do wykorzystywania Internetu w celach prywatnych w czasie pracy. Te procenty przekładają się na bardzo konkretne straty. Z dużą ilością zer.

    Magia liczb ma to do siebie, że potrafi lepiej uzmysłowić skalę problemu. Według szacunkowych danych opublikowanych przez  tygodnik Przekrój (nr 12/2008), cyberlenistwo polskich pracowników kosztuje prawie 74 miliardy złotych rocznie. Te ogromne kwoty idą w błoto, bo pracownik zamiast dokończyć swoje zadania woli godzinami buszować po sieci czytając plotki albo sprawdzając co słychać u znajomych z czasów szkolnych. Inne badania wprawdzie potwierdzają pozytywny wpływ chwili zabawy w sieci na poprawę koncentracji i wydajności, ale w raporcie TopCap Break Report 2008 wyraźnie jest mowa o dziesięciominutowych przerwach, a nie całych godzinach.

    W starciu praca kontra relaks rzadko wygrywa ta pierwsza opcja. W końcu każdy woli robić to na co ma ochotę, a nie to co jest od niego aktualnie wymagane. Tym bardziej, że Internet wciąga niczym bagno i potrafi zaabsorbować na długi czas. Ze szkodą dla obowiązków, które leżą odłogiem i (nie)cierpliwie czekają na należną im uwagę. Trwonienie czasu na prywatę skutkuje znacznym obniżeniem jakości pracy. Odwracają się bowiem proporcje i w najbardziej skrajnych przypadkach dziesięć minut poświęca się pracy, a pozostałą część rozmaitym cyber-przyjemnościom. Obniżeniu jakości towarzyszy również spadek wydajności pracownika, który pracuje wolniej i mniej efektywnie. Mówiąc krótko – odbębnia swoje obowiązki, aby móc w pełni poświęcić się zabawie, a taka postawa bezpośrednio prowadzi do sporych finansowych strat.

    Zależność między cyberslackingiem, a stratami finansowymi bardzo łatwo prześledzić. Początki zwykle bywają niewinne: dziesięć minut dla siebie w nagrodę za porządnie wykonane zadanie. Jednak bezkarność rozzuchwala i, gdy z czasem pracownik nabędzie przekonania, że nikt na jego poczynania nie zwraca uwagi, będzie coraz więcej czasu poświęcać na przyjemności. Czas potrzebny na wykonanie zadania się relatywnie wydłuża, co prowadzi do opóźnień w realizacji, a w konsekwencji do paraliżu całych projektów. Opóźnienia natomiast równają się konkretnym finansowym stratom, a nawet karom, nie wspominając już o podkopaniu wiarygodności firmy i nadszarpnięciu wizerunku. Zniechęcony długością trwania realizacji, a także jakością wykonania (która przez cyberlenistwo podwykonawców sporo ucierpiała) klient zaczyna korzystać z usług konkurencji, a to z kolei jest jedną z bezpośrednich przyczyn niezadowalających wyników finansowych. Czy jako menedżer/ dyrektor czy też team leader jesteś pewien, że twoją firmę stać na konsekwencje cyber-uzależnienia pracowników?
    kontrolowanie oprogramowania instalowanego przez pracowników
    Informacje prawne Bezpieczeństwo Projekt i wykonanie zarządzanie zasobami ludzkimi i IT w firmie